Wielcy ludzie, sławni na cały świat, których słowa cytowane są wszędzie wypowiadają się o miłości w sposób iście literacki.
Najpopularniejszy cytat pochodzi z Biblii i jest nim kilka linijek z ,,Hymnu o miłości'' : ,,Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą."
Pytanie jednak czy taki twór, uczucie, czy jakkolwiekby to nazwać istnieje? Może jest tylko iluzją? Ja naprawdę myślę, że miłość to iluzja, a kończy się ona po jakimś czasie, choć nie zawsze musimy sobie zdawać z tego sprawę i występuje bardzo często w tej formie.
Ludzie nie są cierpliwi, łaskawi, ale za to pamiętliwi, gniewni i zawistni. Miłość rodzi się w człowieku, więc musi z nim współistnieć. Ludzie zmieniają się bardzo rzadko i z niesamowitym trudem, a to co się dzieje z człowiekiem podczas etapu, gdy miłość wywraca nam w głowie uznaje jako chwilowe, ale silne i mogące sprawiać wrażenie stałego zaburzenie psychiczne. W medycynie miłość ma nawet przypisany numer, który ma każda choroba. Działają hormony i przystosowanie genetyczne, które prowadzi nas do rozmnażania, a tym samym przetrwania. Kobiety przy interesujących ich mężczyznach stają się milsze i troskliwsze. Dobrocią chcą przyciągnąć partnera i pokazać mu, że będą dobrymi matkami oraz żonami. Mężczyźni podobnie pokazują się z jak najlepszej strony.
Możemy wtedy być wstydliwi, cierpliwi, łaskawi, opanowani, weseli i po prostu dobroduszni. Po wszystkim, czyli burzy hormonów, która trwa do pięciu lat miłość znika, pojawia się przywiązanie i korzyści z bycia razem.
Blog poświęcony: przemyśleniom, pasji literackiej, gotowaniu może modzie. Po prostu temu, co kocham, lubię lub nienawidzę. Mam nadzieje, że coś przeczytacie, skomentujecie i oczywiście po stwierdzeniu, że jest ciekawy zostaniecie na dłużej ;)
Etykiety
- Milion kawałków- opowiadanie
- przemyślenia/ metaforycznie
- Przyziemnie
- Trucizna
- Informacje
- SM
- Mini...
- T.T
- Coś na ząb...
- Duet M&G
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przemyślenia/ metaforycznie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przemyślenia/ metaforycznie. Pokaż wszystkie posty
sobota, 30 kwietnia 2016
sobota, 26 marca 2016
Pamiętnik
Nie pisze, bo nie potrafię.
Źle się czuję, bo stało się coś co było nieuniknione. Nadzieja jest matką głupich.
Jestem głupia.
Pogubiłam się. Nie wiem co robić, myśleć i czuć.
Jedyne czego jestem pewna to kolejnych imprez i przykrywania wszystkiego uśmiechem lub byciem wrednym, złośliwym i zgorzkniałym.
Sny. Sny jednak zbyt rzeczywiste by odpocząć przypominają mi o tym co jest i o tym czego się boję.
Nie wiem kim jestem.
Zawsze byłam wszystkiego pewna. Wiedziałam!
Umiałam żyć i być szczęśliwa.
Teraz się boję.
Boję się, że nie dam rady. Nie podołam swoim planom, założeniom i wytycznym.
Zamykam się na miłość, bo czuje... Czuje, że to nie dla mnie.
Pragnę być dla kogoś ważna. Pragnę być kochana. Pragnę być potrzebna. Pragnę bliskości. Pragnę czuć. Pragnę wiedzieć, rozumieć. Pragnę wrócić do siebie sprzed kilku lat...
To niemożliwe
Źle się czuję, bo stało się coś co było nieuniknione. Nadzieja jest matką głupich.
Jestem głupia.
Pogubiłam się. Nie wiem co robić, myśleć i czuć.
Jedyne czego jestem pewna to kolejnych imprez i przykrywania wszystkiego uśmiechem lub byciem wrednym, złośliwym i zgorzkniałym.
Sny. Sny jednak zbyt rzeczywiste by odpocząć przypominają mi o tym co jest i o tym czego się boję.
Nie wiem kim jestem.
Zawsze byłam wszystkiego pewna. Wiedziałam!
Umiałam żyć i być szczęśliwa.
Teraz się boję.
Boję się, że nie dam rady. Nie podołam swoim planom, założeniom i wytycznym.
Zamykam się na miłość, bo czuje... Czuje, że to nie dla mnie.
Pragnę być dla kogoś ważna. Pragnę być kochana. Pragnę być potrzebna. Pragnę bliskości. Pragnę czuć. Pragnę wiedzieć, rozumieć. Pragnę wrócić do siebie sprzed kilku lat...
To niemożliwe
wtorek, 11 sierpnia 2015
No cholera człowieka zalewa...
Na samym początku:
https://docs.google.com/forms/d/1KekcETJEx4kP9ECba5e2uTH2CuBpHQ24_bcXqDrDwsI/viewform
To na górze to link do ankiety, który jest też po prawej stronie bloga na pasku bocznym zaraz nad archiwum.
Właściwa część irytacji
Czy możecie mi wytłumaczyć, co się dzieje?
Wiem, nie piszę doskonale (może zadowalająco), robię masę błędów, niektóre historię są niewypałami, nie odpowiadam na te nieliczne komentarze, ale tylko dlatego by nie zdradzić fabuły... Dlaczego nic nie piszecie? Dlaczego nie wypełniacie ankiety, abym mogła się poprawić?! Potrzebuję Waszych wskazówek!!! Każdy komentarz czytam i analizuje! Każdy mnie cieszy i jest dla mnie znakiem, że to co piszę do Was dociera! Pytam się ,,Dlaczego?"! Niech mi to ktoś wytłumaczy! Pomyślałam, że może rozkręci Was nowe opowiadanie, które piszę z Mariką, ale dupa! Co jest???
Widzę, że coś się dzieje, ale nie wiem co! Zrobiłam ankietę, aby zrozumieć ale macie ją głęboko gdzieś tak jak i mnie najwidoczniej!
Jestem zirytowana i wkurzona! Nie lubię robić czegoś, co ktoś ma gdzieś! Nikt tego nie lubi!
Co robię nie tak?!
Wchodzę na bloga jakieś autorki gdzie jest 10 rozdziałów, historia przewidywalna i nudna, pisana koszmarnie, że czytając oczy krwawią i 50 000 wyświetleń oraz po kilkanaście komentarzy pod każdym rozdziałem... Dlaczego? O co chodzi??? Wytłumaczcie mi! Proszę!
Ja mam tego bloga rok, 80 postów i tylko około 9 000 wyświetleń... Na każdy post przypada po 2 komentarze... Tabelki czy dany post jest dobry, zły, zabawny itp. nie wypełniacie... Jak mogę ułatwić Wam jeszcze wyrażanie opinii... Komentarze nie, tabelka nie, ankieta nie... To co??? No co?
Wchodzi tu ktoś jeszcze w ogóle?
Zamykać interes, ciągnąć to dalej??? Nie chciałam pisać do szuflady, ale nie chce pisać także na bloga, który jest tak cholernie słaby co wynika z Waszej obojętności!
Do końca sierpnia daje sobie czas na zastanowienie i podjęcie decyzji co dalej... Pomóżcie mi, abym nie popełniła błędu...
poniedziałek, 20 lipca 2015
Horrory
Jest wpół do drugiej a ja cierpię na bezsenność... Od tygodnie oglądam horrory... Kino grozy... Już się boję!
Nigdy nie lubiłam takich filmów. Nie wiem co mi się stało ale mam teorie, że ludzie przechodzą pewne etapy i się zmieniają. Jest etap bajek, komedii, romansów i horrorów... Tak samo jest z książkami. Najpierw baśnie, legendy, fantastyka a potem bestsellery, książki z odważnymi scenami, a następnie lekkie i przyjemne obyczajówki (kolejność dowolna).W końcu człowiek wyrabia sobie swój gust i styl. Sprawdził wszystko a teraz może wybrać. Ja przeszłam już wszystkie etapy z filmami i nadal szukam w literaturze (och... zostali mi np. klasycy powieści polskich... Już zacieram ręce na ,,Krzyżaków'', niezmiernie się raduję...).
Do czego zmierzam? Zmierzam do tego, że ludzie komentują horrory np. ,, Chłam'', ,,Nie wiem co obejrzeć zęby się przestraszyć i żeby wzbudziło to we mnie emocje'', ,,Słabe te efekty'', ,,To ma być krew?"
Ale prawda jest taka, że człowiek wcale nie musi obejrzeć ,,Lśnienia", ,,Koszmaru z Ulicy Wiązów" czy nawet ,,The Ring" aby zdać sobie sprawę z tego ile jest zła na świecie, jak życie jest kruche, niesprawiedliwe. Wystarczy... wystarczy włączyć sobie jakiś dobry, albo nawet nie film o wojnie, o mordowanych niewinnych dzieciach, gwałconych kobietach i mężczyznach walczących o ,,to''.
Przy tym horrory stają się niewinnymi historiami...
Spróbować sobie wyobrazić obezwładniającą bezsilność, kiedy mężczyzna patrzy na to jak jego żona jest obmacywana przez jakiegoś cholernika a on nie może nic zrobić bo drugi trzyma mu lufę przy głowie, ale to i tak nie potrzebne bo jest zbity jak pies i nie dałby rady wstać o własnych siłach i jej pomóc...
Spróbować poczuć strach kobiety która nie wie czy jej malutka córeczka dorośnie, zakocha sie i doczeka własnych pociech... Strach matki która czeka na syna który wyszedł i nie wrócił bo został wywieziony daleko, daleko...
Spróbować poczuć lęk dziewczyny, która zaraz wpadnie w łapy rosłych mężczyzn i zostanie ich niewolnicą a i tak wie, że po wszystkim dostanie kulkę w łeb...
Wczuć się w to, poczuć, zrozumieć i wtedy jeżeli człowiek ma w sobie choć odrobinę uczuć, empatii i wyobraźni potrafi rzewnie zapłakać.
Horrorem jest wojna a nie film... Horror to tylko fikcja czasem na podstawie jakiś wydarzeń, które mogą nie być prawdziwe... Wojna natomiast jest, była i będzie namacalna, wyczuwalna i cholernie realna.
niedziela, 15 marca 2015
Zagłosujcie ;) Ładnie proszę :*
https://apps.facebook.com/unicef-kolory-swiata/galeria?strona=1 <---Kliknij---
Zagłosujcie na podstawówkę nr 1 w Łomiankach. Pomożecie spełnić marzenia dzieci :)
Z góry dziękuje za Wasze głosy dla nich. Naprawdę im zależy i są pełni Nadziei, że uda im się spotkać Majkę Jeżowską! Piękna Carmen jest tego warta :) Chwila dla Was a dla nich spełnione marzenie i piękny uśmiech na twarzyczkach :D
Link na samym poczatku
Zagłosujcie na podstawówkę nr 1 w Łomiankach. Pomożecie spełnić marzenia dzieci :)
Z góry dziękuje za Wasze głosy dla nich. Naprawdę im zależy i są pełni Nadziei, że uda im się spotkać Majkę Jeżowską! Piękna Carmen jest tego warta :) Chwila dla Was a dla nich spełnione marzenie i piękny uśmiech na twarzyczkach :D
Link na samym poczatku
piątek, 6 marca 2015
Bogowie - Łukasz Palkowski
Obejrzałam w końcu Bogów.
Film jest idealny... Tomasz Kot w roli życia.
Film bawi i wzrusza.
Wkurwia podejście ludzi. Idealny obraz polskości. Wszystko co nowe i nieznane jest złe i oczywiście niemożliwe. To jest podejście polaków. Lubimy kopiować ale nie chce nam się odkrywać nowych rzeczy. Zdarzają się wyjątki. Takim wyjątkiem był Zbigniew Religa. Czasy się zmieniły ale to co on robił w państwie kontrolowanym i bez perspektyw nie byłoby teraz możliwe. Era zapisywanie wszystkiego, robienia kopi i politycznej (nienormalnej) poprawności. Nikogo nie urazić i mieć na wszystko papierek. Teraz nie do pomyślenia aby lekarz pił, palił jak smok. kurwił na prawo i lewo i sam tworzył sobie miejsce pracy aby robić rzeczy wielkie. 85 rok pierwszy przeszczep serca teraz to jest normalne ledwo trzydzieści lat później...
Mi papieros będzie się teraz kojarzył z wybitnym kardiochirurgiem.
Przestaje się postrzymywać od przeklinanie najwidoczniej robią to ludzie wielcy.
Zapamiętajmy: być lekarzem to leczyć ludzi bez oglądania się na konsekwencje.
Poniżej macie mamy z filmem... Tych tekstów które zostają zapamiętane jest więcej. Jeżeli ktoś nie obejrzał jeszcze filmu ponieważ bał się, że jest ciężki, niech zrobi to jak najszybciej! Polecam z całego serca (choć to tylko pompa i polski relikt).
Nie zalecam jeść przy oglądaniu, choć ja śniadanie jakoś przełknęłam.
Obejrzałam też Idę i wybaczcie ale to Bogowie zasługują na Oskara.
Film jest idealny... Tomasz Kot w roli życia.
Film bawi i wzrusza.
Wkurwia podejście ludzi. Idealny obraz polskości. Wszystko co nowe i nieznane jest złe i oczywiście niemożliwe. To jest podejście polaków. Lubimy kopiować ale nie chce nam się odkrywać nowych rzeczy. Zdarzają się wyjątki. Takim wyjątkiem był Zbigniew Religa. Czasy się zmieniły ale to co on robił w państwie kontrolowanym i bez perspektyw nie byłoby teraz możliwe. Era zapisywanie wszystkiego, robienia kopi i politycznej (nienormalnej) poprawności. Nikogo nie urazić i mieć na wszystko papierek. Teraz nie do pomyślenia aby lekarz pił, palił jak smok. kurwił na prawo i lewo i sam tworzył sobie miejsce pracy aby robić rzeczy wielkie. 85 rok pierwszy przeszczep serca teraz to jest normalne ledwo trzydzieści lat później...
Mi papieros będzie się teraz kojarzył z wybitnym kardiochirurgiem.
Przestaje się postrzymywać od przeklinanie najwidoczniej robią to ludzie wielcy.
Zapamiętajmy: być lekarzem to leczyć ludzi bez oglądania się na konsekwencje.
Poniżej macie mamy z filmem... Tych tekstów które zostają zapamiętane jest więcej. Jeżeli ktoś nie obejrzał jeszcze filmu ponieważ bał się, że jest ciężki, niech zrobi to jak najszybciej! Polecam z całego serca (choć to tylko pompa i polski relikt).
Nie zalecam jeść przy oglądaniu, choć ja śniadanie jakoś przełknęłam.
Obejrzałam też Idę i wybaczcie ale to Bogowie zasługują na Oskara.
niedziela, 12 października 2014
List
List
Życie 66.06.666r.
Drogi/a …
Witaj,
nazywam się Zimna Sucz. Nie mam przyjaciół czy choćby znajomych, ale za to
mnóstwo wrogów. Jestem wredna,
wyrachowana i bez serca.
poniedziałek, 21 lipca 2014
Zakazane - Prolog(zapowiedź)+ Info
Jednak nie dałam rady odzyskać
pierwszego rozdziału Trucizny a było go dużo o wiele więcej niż zawsze:( Trochę
dużo tych opowiadań się zrobiło. Więc tak...
(Info)
1. Milion dalej się
ciągnie. Na blogu jest 13 rozdział ( dziś dodała) a ja mam jeszcze dwa w
zapasie. To opowiadanie postaram się mocno nadgonić i zacząć wstawiac
regularnie rozdziały od września. Nie Bedę miała głowy do pisania a na bloga
muszę coś wstawiać:) I to będzie najlepsze rozwiązanie.
2. Nuda pisze się na
bieżąco. Tak, więc tutaj się nic nie zmienia. Będzie dodawana jak napiszę.
Kiedy? Nie wiem.
3. Trucizna będzie to (mam
nadziej) krótkie opowiadanko i chce je szybko zakończyć;)
4. Zaniedbane aspekty
bloga postaram się odświeżyć :)
5. Dziś daje prolog a
zarazem zapowiedź opowiadania, które ruszy od września. Nie będzie to
opowiadanie SM ani autorskie. Historia mocno nawiązuje do Harrego Pottera.
Paring Hermiona Grenger i Draco Malfoy (tzw. Dramione). Lubię takie opowiadania
i zawsze chciałam coś w tym stylu napisać. Mam nadzieje, że Wam się spodoba i
będziecie czytać oraz komentować.
Tak więc do zobaczenia
po moim powrocie do świata żywych (do zasięgu). :D
Prolog
Promienie słońca padły na twarz brązowowłosej budząc ją z snu. Leżała naga w białej pościeli. Obok niej spał przystojny mężczyzna. Wstała, zebrała swoje ubrania i weszła do łazienki. Popatrzyła na siebie. Włosy spływały miękkimi falami do ramion. Kaszmirowe usta były spuchnięte od namiętnych pocałunków. Miała delikatnie rozmazany makijaż, ale nadawało to jej seksownego wygładu.
wtorek, 17 czerwca 2014
Koledzy może trochę szcunku!?
Przychodzę do Was z rzeczą, która irytuje mnie w moich
rówieśnikach (bliższych czy dalszych).
Końcówka roku wiec zaczęły się filmy.
Język polski film o Powstaniu Warszawskim.
Ludzie, którzy to przeżyli opowiadali, co się działo wtedy,
z czym musieli dawać sobie radę w naszym wieku.
niedziela, 6 kwietnia 2014
Wolność
Wolność, wolność, wolność...
Wolność jest wolna,
Wolność to wolna wola
Wolność nie jest skrępowana niczym...
Ani prawem,
Ani religią,
Ani etykietą czy też niuansami
Wolność jest wolna
Ale czy my jesteśmy wolni?
Mówią, że tak
Wierzysz w to?
Ja nie...
Wiara to religia
Religia krępuje...
Co sądzicie o wolności?Czy ludzie teraz są wolni?Mamy wolną wole?Czy coś tą naszą wolność krępuje?
P.S Niedługo będę wstawiała posty o 20 :/
czwartek, 3 kwietnia 2014
Jak iść przez życie?
Po drodze życia ciernistej
idź mężnie i wytrwale
Niech do Twojej duszy czystej.
Nie dotrą brudne fale
Ze złem, co ludzkość trapi,
Zwycięską walkę staczaj
Nikogo nie potępiaj
Lecz kochaj
...i przebaczaj
Co myślicie?
Warto walczyć?
Za każdą cenę?
Jeżeli tak to, o co?
Przecież czasami nie
ma już sił. Ma się ochotę usiąść i powiedzieć
nie!
I co dalej?
niedziela, 30 marca 2014
Życzenia/marzenia :)
Przeglądałam Besty i natknęłam
się na 4 największe życzenia :D
Mianowicie;
1.Aby zarabiać
pieniądze bez pracowania;)
2. Aby być mądrym bez
uczenia się
3.Aby jeść i nie tyć-
kto by nie chciał ;D
4. Aby kochać bez
skrzywdzenia
Jak to jest z tymi
życzeniami? Jakie są te nasze największe marzenia/życzenia.
Najpierw ustosunkuje się
do tych powyżej:
1. Aby zarabiać
pieniądze robiąc to, co się kocha
2. Aby uczyć się na
własnych błędach
3. Do trzeciego nie
mam zastrzeżeń :D
4. To jest trudne-
Chyba też bym tak chciał, ale w końcu, jeżeli ktoś nas skrzywdzi pokazuje nam
jak bardzo go kochamy, jeżeli mu wybaczymy lub jakimi jesteśmy głupcami ( tu
granica jest bardzo cienka) albo widzimy, czego możemy się po tej osobie
spodziewać. A może ułatwia nam to znalezienie tak naprawdę czegoś prawdziwego?
Trzy różne teorie muszę nad tym dłużej pomyśleć :/
Jak byłam mała moja
siostra wyjechała za granice. Bardzo ją kochałam i bardzo cierpiałam, kiedy jej
przy mnie niebyło. Byłam za mała, aby zrozumieć. Dorastałam i zaczęłam
rozumieć. Że się zakochała, że nie potrafiła wytrzymać kłótni z ojcem( w końcu
dwa podobnie trudne charaktery i młodzieńcza głupota). Jednak za każdym razem,
kiedy mówiła jak mnie kocha ja czułam, że to jest w pewnym sensie kłamstewko a
ludzie tak mówią, bo mówią. Przecież gdyby mnie kochała to by została. A najgorsze
było to, że z nią było po prostu fajnie spędzać czas i kiedy znowu wyjeżdżała
było nijak. I tak przez kilka lat, od kiedy pamiętam miałam życzenie, aby rozstała
się z tym bucem i wróciła do Polski. I po jakimś czasie cos się zaczęło świecić
często dzwoniła i rozmawiała z mamą a ja, jako mądre i przenikliwe dziecko zauważyłam,
że coś jest nie tak. I tak on wróciła do rodzinnego domu, ale nie była smutna
po rozstaniu z bucem. No i poznałam go. Zabrali mnie i moją przyjaciółkę do
kina. Dałam mu nieźle popalić :D Czułam że to coś poważnego a ja znowu ją
tracę. I tak wrócili z egzotycznej wyprawy a ja zobaczyła lśniący pierścionek
zaręczynowy na jej palcu. Nie pomogło żadne wypieranie, że to nie prawda. W
końcu to była prawda. A teraz są po ślubie mają piękny dom i mieszkają na jakieś
wsi kilkadziesiąt kilometrów od Warszawy. Jego polubiłam a z siostrą jest jakoś
tak inaczej. Może, dlatego, że ja dorastam lub ona dojrzała a może po prostu odkryłam,
że nie jest idealna. W każdym razie życzenie się po części spełniło, choć nie wiem
czy o to mi wtedy chodziło:/
Teraz jakiś wielkich
marzeń nie mam może po prostu ładny dom, kiedyś kochając mąż oraz czwórka
dzieci i praca, którą będę lubiła i dostawała za nią dobra pieniądze- takie
idealne życie
Inne
marzenia/życzenia- brak.
A jak jest z wami?
Jakie życzenia się spełniły? Co o nich w ogóle sądzicie? Warto marzyć. Ja nie
ma zdania. Czekam na wasze odpowiedzi i przemyślenia lub historie:)
P.S. Kolejny zachód słońca;)))
sobota, 29 marca 2014
Hej :D
Witajcie mam szczerą nadziej że moj blog bedzie dla was poczesci ispiracja, poczęsci dobrą rozrywka na zabicie nudy. Pojawiac sie będą notki dotyczace przeroznych rzeczy czy tematów. Tu będzie opisany moj świat ;)
Cisza…
Czym jest życie?
Prosta droga…
Czym jest
życie?
Wystarczy chwila,
godzina, minuta, sekunda, aby życie legło w gruzach. W jednej chwili, godzinie,
minucie, sekundzie twoje serce leży połamane na miliony kawałeczków i nawet
zbierając te okruszki widzisz, że brakuje któregoś elementu. Wątpisz,
że znajdziesz zastępczy wypełniacz a nawet, jeżeli, po co? Ono pewnie ponownie
legnie w gruzach.
Czym jest życie?
Oślepiające
światła…
Czym
jest życie?
Nie możesz zapomnieć. Co
ważniejsze nie chcesz. Chcesz pamiętać ten uśmiech i te cudowne chwile razem. Plączesz,
choć nigdy nie myślałaś, że możesz tyle wypłakać. Śpisz kilka godzin. Rozpamiętujesz.
Oglądasz zdjęcia. Dzwonisz na numer telefonu, który już nigdy nie zostanie odebrany
przez ta jedyną , najważniejszą osobę. Chcesz usłyszeć jeszcze raz ten głos.
Czym
jest życie?
Pisk
opon…
Więc, czym jest życie? Niektórzy mówią, że chwilami, na
które czekamy dniami, których nie znamy. Tez tak sądzisz? Ja myślę, że zbiorem
szarości z domieszką zła i pecha poperfumowane odrobiną szczęścia i miłości. Za
nasze szczęście ktoś płaci lub już zapłacił swoim nieszczęściem. Albo my to
zrobimy. To, co dostajemy zostaje nam odebrane. Wcześniej czy później płacisz.
Tak zbudowany jest te świat.
No to, czym jest to życie? Szczerze mówiąc nie
mam bladego pojęcia jedno jednak jest pewne trzeba się cieszyć każdą chwila, bo
nie wiadomo, co się wydarzy. Życie jest cholernie kruche i krótkie. Przeraza
mnie myśli, że wychodząc z domu mogę już do niego nie wrócić... Ale teraz siedzę
na huśtawce przed domem i patrzę na rzekę i uroczy zachód słońca pijąc ciepłą herbatkę
z malinowym sokiem ( pycha).
A jak jest z Wami, co
Wy sądzicie?
Subskrybuj:
Posty (Atom)




