Nie pisze, bo nie potrafię.
Źle się czuję, bo stało się coś co było nieuniknione. Nadzieja jest matką głupich.
Jestem głupia.
Pogubiłam się. Nie wiem co robić, myśleć i czuć.
Jedyne czego jestem pewna to kolejnych imprez i przykrywania wszystkiego uśmiechem lub byciem wrednym, złośliwym i zgorzkniałym.
Sny. Sny jednak zbyt rzeczywiste by odpocząć przypominają mi o tym co jest i o tym czego się boję.
Nie wiem kim jestem.
Zawsze byłam wszystkiego pewna. Wiedziałam!
Umiałam żyć i być szczęśliwa.
Teraz się boję.
Boję się, że nie dam rady. Nie podołam swoim planom, założeniom i wytycznym.
Zamykam się na miłość, bo czuje... Czuje, że to nie dla mnie.
Pragnę być dla kogoś ważna. Pragnę być kochana. Pragnę być potrzebna. Pragnę bliskości. Pragnę czuć. Pragnę wiedzieć, rozumieć. Pragnę wrócić do siebie sprzed kilku lat...
To niemożliwe
Blog poświęcony: przemyśleniom, pasji literackiej, gotowaniu może modzie. Po prostu temu, co kocham, lubię lub nienawidzę. Mam nadzieje, że coś przeczytacie, skomentujecie i oczywiście po stwierdzeniu, że jest ciekawy zostaniecie na dłużej ;)
Etykiety
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przyziemnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przyziemnie. Pokaż wszystkie posty
sobota, 26 marca 2016
wtorek, 11 sierpnia 2015
No cholera człowieka zalewa...
Na samym początku:
https://docs.google.com/forms/d/1KekcETJEx4kP9ECba5e2uTH2CuBpHQ24_bcXqDrDwsI/viewform
To na górze to link do ankiety, który jest też po prawej stronie bloga na pasku bocznym zaraz nad archiwum.
Właściwa część irytacji
Czy możecie mi wytłumaczyć, co się dzieje?
Wiem, nie piszę doskonale (może zadowalająco), robię masę błędów, niektóre historię są niewypałami, nie odpowiadam na te nieliczne komentarze, ale tylko dlatego by nie zdradzić fabuły... Dlaczego nic nie piszecie? Dlaczego nie wypełniacie ankiety, abym mogła się poprawić?! Potrzebuję Waszych wskazówek!!! Każdy komentarz czytam i analizuje! Każdy mnie cieszy i jest dla mnie znakiem, że to co piszę do Was dociera! Pytam się ,,Dlaczego?"! Niech mi to ktoś wytłumaczy! Pomyślałam, że może rozkręci Was nowe opowiadanie, które piszę z Mariką, ale dupa! Co jest???
Widzę, że coś się dzieje, ale nie wiem co! Zrobiłam ankietę, aby zrozumieć ale macie ją głęboko gdzieś tak jak i mnie najwidoczniej!
Jestem zirytowana i wkurzona! Nie lubię robić czegoś, co ktoś ma gdzieś! Nikt tego nie lubi!
Co robię nie tak?!
Wchodzę na bloga jakieś autorki gdzie jest 10 rozdziałów, historia przewidywalna i nudna, pisana koszmarnie, że czytając oczy krwawią i 50 000 wyświetleń oraz po kilkanaście komentarzy pod każdym rozdziałem... Dlaczego? O co chodzi??? Wytłumaczcie mi! Proszę!
Ja mam tego bloga rok, 80 postów i tylko około 9 000 wyświetleń... Na każdy post przypada po 2 komentarze... Tabelki czy dany post jest dobry, zły, zabawny itp. nie wypełniacie... Jak mogę ułatwić Wam jeszcze wyrażanie opinii... Komentarze nie, tabelka nie, ankieta nie... To co??? No co?
Wchodzi tu ktoś jeszcze w ogóle?
Zamykać interes, ciągnąć to dalej??? Nie chciałam pisać do szuflady, ale nie chce pisać także na bloga, który jest tak cholernie słaby co wynika z Waszej obojętności!
Do końca sierpnia daje sobie czas na zastanowienie i podjęcie decyzji co dalej... Pomóżcie mi, abym nie popełniła błędu...
niedziela, 12 lipca 2015
Co wolno matkom to nie tobie...
Tak sobie siedzę w pustkowiu w górach świętokrzyskich i żałuje, że Internet cały czas do mnie dociera. Dlaczego? Bo z dziwnych pobudek lubię przeglądać ,,Pudelka". Nie będę pisać czy jest fajny, nie fajny, rzetelny, uczciwy... Ale wchodzę sobie tam wczoraj i widzę artykuł o pani Agnieszce S.
Oj... Nie lubię jej jakoś z założenia, więc klikam w artykuł... Przecie wiadomo, że najchętniej czyta się o ludziach których nie lubimy, nie trawimy i działają nam ogólnie na nerwy. Czytam i oczom nie wierzę...
Ale dobra, komentarze pod uspokajają mnie i widzę, że na tym świecie jest trochę normalnych ludzi...
Ale wchodzę tam dzisiaj i widzę na ten temat wypowiedź pani Joanny H.
Dwie panie które dzieci nie mają. Dwie panie które autobusami nie jeżdżą i raczej nie będą. Dwie panie stają w obronie kobiety pozbawionej wyobraźni, szacunku do innych i kultury osobistej.
Naprawdę jak można przewijać dziecko w autobusie???
Ale zostawmy panią od autobusu...
Matką nie jestem (jestem za młoda, chociaż w tych czasach...i tych dawnych...), dzieci za bardzo nie lubię ale w przyszłości będę matką, autobusami jeżdżę i to często w krótkie i długie podróże, wiem jak ,,pachnie" kupa dziecka bo z nimi mam kontakt (o tym napisze wam pod koniec lipca jak nie zapomnę) i gdyby kobieta przewijała mi dziecko w autobusie to po pierwsze bym zwróciła zawartość żołądka, po drugie wyszła z siebie...
Bilety w Warszawie kosztują prawie 10 zł nwm jak jesteś w miejscowości tej kobiety ale nie po to płacę za bilet żeby czuć smród kupy czy też dziecka które tą kupę zrobiło! Na litość boską! To nie ja mam dziecko i to nie ja mam zastawiać się co ta kobieta mogła zrobić (ale i tak te rozwiązania widzę), nie ja mam wdychać opary używanego czy też zużytego pampersu!
Mamy XXI wiek a wracamy do średniowiecza i załatwia się gdzie popadnie.
Kupa co to jest? Są to strawione resztki pokarmów spożytych przez ludzi, koty, krowy, konie itp. Ale są tam także bakterie i drobno ustroje, rozwijają się w niej groźnie i zaraźliwe bakterie cholery i duru brzusznego.
Tak na marginesie od zwierząt odróżnia nas to ,że potrafimy żyć w społeczeństwie i jesteśmy kulturalni oraz potrafimy myśleć abstrakcyjnie to znaczy przede wszystkim możliwość zachowywania się zgodnie z obowiązującymi normami etyczno - moralnymi.
Skoro potrafimy myśleć w ten sposób to potrafimy także w ogóle myśleć czyli np. przewidywać, dostrzegać konsekwencję.
Kobieta przewija dziecko w autobusie zakładam, że on jedzie skoro tak to i hamuje... Jeżeli więc kierowca zahamuje bo np. inna mamusia wyjdzie na ulicę bo ona się z dzieckiem śpieszy po, no nie wiem dajmy na to loda, bo ono teraz chce to - po pierwsze kobieta jest zagrożeniem dla siebie, dla dziecka i dla innych bo zapewne nie siedzi na siedzeniu tak jak jest w przepisach które na bank istnieją - po drugie kupa ląduje na głowie osoby z przodu fotelu oraz ogólnie w otoczeniu - po trzecie dziecko spada z fotela ląduje pomiędzy siedzeniami i ma potłuczone łokcie...
(Kto jest winny? Kobieta na ulic, kobieta przewijająca czy kierowca?
Oczywiście kierowca!)
Ja bym była bardzo szczęśliwa z takiego obrotu sytuacji, bo wiecie kto jest najbardziej uciążliwy w wspólnym funkcjonowaniu? Menele, niektóre nawiedzone matki, niektórzy nawiedzeni PiS-owcy oraz katolicy i młodzież bez wychowania.
Pytanie mam jeszcze jedno gdzie ta pani chciała rączki umyć?
Wolny kraj, wolni ludzie do momentu kiedy drugi człowiek nie łamie praw tego pierwszego
Mam prawo do nie czucia smrodu kupy dziecka w autobusie skoro ja nie każe komuś wąchać mojego smrodu. Mam prawo do poszanowania moich etycznych norm w szerokim pojęciu!
Kiedyś dzieci też robiły co robiły ale nikomu nie przyszło do głowy przewinąć go w autobusie, na stole w restauracji czy stoliku na stacji benzynowej przy którym ludzie jedzą a na pewno nikt się tym nie chwalił!
Szanujmy się nawzajem!
A Wy co sądzicie?
Oj... Nie lubię jej jakoś z założenia, więc klikam w artykuł... Przecie wiadomo, że najchętniej czyta się o ludziach których nie lubimy, nie trawimy i działają nam ogólnie na nerwy. Czytam i oczom nie wierzę...
Ale dobra, komentarze pod uspokajają mnie i widzę, że na tym świecie jest trochę normalnych ludzi...
Ale wchodzę tam dzisiaj i widzę na ten temat wypowiedź pani Joanny H.
Dwie panie które dzieci nie mają. Dwie panie które autobusami nie jeżdżą i raczej nie będą. Dwie panie stają w obronie kobiety pozbawionej wyobraźni, szacunku do innych i kultury osobistej.
Naprawdę jak można przewijać dziecko w autobusie???
Ale zostawmy panią od autobusu...
Matką nie jestem (jestem za młoda, chociaż w tych czasach...i tych dawnych...), dzieci za bardzo nie lubię ale w przyszłości będę matką, autobusami jeżdżę i to często w krótkie i długie podróże, wiem jak ,,pachnie" kupa dziecka bo z nimi mam kontakt (o tym napisze wam pod koniec lipca jak nie zapomnę) i gdyby kobieta przewijała mi dziecko w autobusie to po pierwsze bym zwróciła zawartość żołądka, po drugie wyszła z siebie...
Bilety w Warszawie kosztują prawie 10 zł nwm jak jesteś w miejscowości tej kobiety ale nie po to płacę za bilet żeby czuć smród kupy czy też dziecka które tą kupę zrobiło! Na litość boską! To nie ja mam dziecko i to nie ja mam zastawiać się co ta kobieta mogła zrobić (ale i tak te rozwiązania widzę), nie ja mam wdychać opary używanego czy też zużytego pampersu!
Mamy XXI wiek a wracamy do średniowiecza i załatwia się gdzie popadnie.
Kupa co to jest? Są to strawione resztki pokarmów spożytych przez ludzi, koty, krowy, konie itp. Ale są tam także bakterie i drobno ustroje, rozwijają się w niej groźnie i zaraźliwe bakterie cholery i duru brzusznego.
Tak na marginesie od zwierząt odróżnia nas to ,że potrafimy żyć w społeczeństwie i jesteśmy kulturalni oraz potrafimy myśleć abstrakcyjnie to znaczy przede wszystkim możliwość zachowywania się zgodnie z obowiązującymi normami etyczno - moralnymi.
Skoro potrafimy myśleć w ten sposób to potrafimy także w ogóle myśleć czyli np. przewidywać, dostrzegać konsekwencję.
Kobieta przewija dziecko w autobusie zakładam, że on jedzie skoro tak to i hamuje... Jeżeli więc kierowca zahamuje bo np. inna mamusia wyjdzie na ulicę bo ona się z dzieckiem śpieszy po, no nie wiem dajmy na to loda, bo ono teraz chce to - po pierwsze kobieta jest zagrożeniem dla siebie, dla dziecka i dla innych bo zapewne nie siedzi na siedzeniu tak jak jest w przepisach które na bank istnieją - po drugie kupa ląduje na głowie osoby z przodu fotelu oraz ogólnie w otoczeniu - po trzecie dziecko spada z fotela ląduje pomiędzy siedzeniami i ma potłuczone łokcie...
(Kto jest winny? Kobieta na ulic, kobieta przewijająca czy kierowca?
Oczywiście kierowca!)
Ja bym była bardzo szczęśliwa z takiego obrotu sytuacji, bo wiecie kto jest najbardziej uciążliwy w wspólnym funkcjonowaniu? Menele, niektóre nawiedzone matki, niektórzy nawiedzeni PiS-owcy oraz katolicy i młodzież bez wychowania.
Pytanie mam jeszcze jedno gdzie ta pani chciała rączki umyć?
Wolny kraj, wolni ludzie do momentu kiedy drugi człowiek nie łamie praw tego pierwszego
Mam prawo do nie czucia smrodu kupy dziecka w autobusie skoro ja nie każe komuś wąchać mojego smrodu. Mam prawo do poszanowania moich etycznych norm w szerokim pojęciu!
Kiedyś dzieci też robiły co robiły ale nikomu nie przyszło do głowy przewinąć go w autobusie, na stole w restauracji czy stoliku na stacji benzynowej przy którym ludzie jedzą a na pewno nikt się tym nie chwalił!
Szanujmy się nawzajem!
A Wy co sądzicie?
niedziela, 15 marca 2015
Zagłosujcie ;) Ładnie proszę :*
https://apps.facebook.com/unicef-kolory-swiata/galeria?strona=1 <---Kliknij---
Zagłosujcie na podstawówkę nr 1 w Łomiankach. Pomożecie spełnić marzenia dzieci :)
Z góry dziękuje za Wasze głosy dla nich. Naprawdę im zależy i są pełni Nadziei, że uda im się spotkać Majkę Jeżowską! Piękna Carmen jest tego warta :) Chwila dla Was a dla nich spełnione marzenie i piękny uśmiech na twarzyczkach :D
Link na samym poczatku
Zagłosujcie na podstawówkę nr 1 w Łomiankach. Pomożecie spełnić marzenia dzieci :)
Z góry dziękuje za Wasze głosy dla nich. Naprawdę im zależy i są pełni Nadziei, że uda im się spotkać Majkę Jeżowską! Piękna Carmen jest tego warta :) Chwila dla Was a dla nich spełnione marzenie i piękny uśmiech na twarzyczkach :D
Link na samym poczatku
poniedziałek, 9 marca 2015
WTF- Co się dzieje z tym światem?
Witajcie :)
Kurczę właśnie obiegła Polskę informacja, kto nas będzie reprezentował na konkursie Eurowizji, czyli Monika Kuszyńska. Wybaczcie, ale ten konkurs
zaczyna działać na psychikę ludzi a nie na to czy komuś podoba się piosenka czy
nie. Koniec z konkursem piosenki a zaczynamy akcje społeczną. Pani Kuszynska jeżdżąca
na wózku i zespól z Finlandii z zespołem Downa. To będzie pojedynek na łzy
wzruszenia i wyrwane dzięki temu punkty. Ja jednak obstawiam że wygra Finlandia
;)
Który z krajów jeszcze wysłał kogoś z niepełnosprawnością?
piątek, 6 marca 2015
Bogowie - Łukasz Palkowski
Obejrzałam w końcu Bogów.
Film jest idealny... Tomasz Kot w roli życia.
Film bawi i wzrusza.
Wkurwia podejście ludzi. Idealny obraz polskości. Wszystko co nowe i nieznane jest złe i oczywiście niemożliwe. To jest podejście polaków. Lubimy kopiować ale nie chce nam się odkrywać nowych rzeczy. Zdarzają się wyjątki. Takim wyjątkiem był Zbigniew Religa. Czasy się zmieniły ale to co on robił w państwie kontrolowanym i bez perspektyw nie byłoby teraz możliwe. Era zapisywanie wszystkiego, robienia kopi i politycznej (nienormalnej) poprawności. Nikogo nie urazić i mieć na wszystko papierek. Teraz nie do pomyślenia aby lekarz pił, palił jak smok. kurwił na prawo i lewo i sam tworzył sobie miejsce pracy aby robić rzeczy wielkie. 85 rok pierwszy przeszczep serca teraz to jest normalne ledwo trzydzieści lat później...
Mi papieros będzie się teraz kojarzył z wybitnym kardiochirurgiem.
Przestaje się postrzymywać od przeklinanie najwidoczniej robią to ludzie wielcy.
Zapamiętajmy: być lekarzem to leczyć ludzi bez oglądania się na konsekwencje.
Poniżej macie mamy z filmem... Tych tekstów które zostają zapamiętane jest więcej. Jeżeli ktoś nie obejrzał jeszcze filmu ponieważ bał się, że jest ciężki, niech zrobi to jak najszybciej! Polecam z całego serca (choć to tylko pompa i polski relikt).
Nie zalecam jeść przy oglądaniu, choć ja śniadanie jakoś przełknęłam.
Obejrzałam też Idę i wybaczcie ale to Bogowie zasługują na Oskara.
Film jest idealny... Tomasz Kot w roli życia.
Film bawi i wzrusza.
Wkurwia podejście ludzi. Idealny obraz polskości. Wszystko co nowe i nieznane jest złe i oczywiście niemożliwe. To jest podejście polaków. Lubimy kopiować ale nie chce nam się odkrywać nowych rzeczy. Zdarzają się wyjątki. Takim wyjątkiem był Zbigniew Religa. Czasy się zmieniły ale to co on robił w państwie kontrolowanym i bez perspektyw nie byłoby teraz możliwe. Era zapisywanie wszystkiego, robienia kopi i politycznej (nienormalnej) poprawności. Nikogo nie urazić i mieć na wszystko papierek. Teraz nie do pomyślenia aby lekarz pił, palił jak smok. kurwił na prawo i lewo i sam tworzył sobie miejsce pracy aby robić rzeczy wielkie. 85 rok pierwszy przeszczep serca teraz to jest normalne ledwo trzydzieści lat później...
Mi papieros będzie się teraz kojarzył z wybitnym kardiochirurgiem.
Przestaje się postrzymywać od przeklinanie najwidoczniej robią to ludzie wielcy.
Zapamiętajmy: być lekarzem to leczyć ludzi bez oglądania się na konsekwencje.
Poniżej macie mamy z filmem... Tych tekstów które zostają zapamiętane jest więcej. Jeżeli ktoś nie obejrzał jeszcze filmu ponieważ bał się, że jest ciężki, niech zrobi to jak najszybciej! Polecam z całego serca (choć to tylko pompa i polski relikt).
Nie zalecam jeść przy oglądaniu, choć ja śniadanie jakoś przełknęłam.
Obejrzałam też Idę i wybaczcie ale to Bogowie zasługują na Oskara.
niedziela, 22 lutego 2015
Najlepsze/Najgorsze urodziny ever ;)
Heh, hej co u Was słychać?
Bo u mnie chrumkanie prosiaczka a raczej niezłej świni!
Dziś imieniny Małgorzaty (teoretycznie są one co miesiąc), czyli moje, ale 22 lutego jest szczególny ponieważ dziś się urodziłam. Zawsze robię imprezkę dla rodziny i pysznego, cudownego, najlepszego torta, jednak w tym roku skończę na herbacie i rosole. Dlaczego? Ponieważ zaatakowała mnie jedna wielka wstrętna (zwana potocznie) świnka czyli nadgmine zapalenie przyusznic. Podobno przechodzi się ja w latach 5-15, czyli się jak cholera załapałam. Ja tam w to nie wierze jednak moja matunia od wczoraj jęczy że polowa twarzy/szyi mi spuchła, ale ja się czuje jak najbardziej ok, no dobra boli mnie gardło jak cholera i czuje się jak wyjęta spod ciężkiego tira ale jest w porządku (jak nic nie muszę robić). Rodzina dowiedziała się o podejrzeniach (poczta pantoflowa) i przerażona stwierdziła że nie warto ryzykować zarażenia tak więc z jednej strony się ciesze bo nie muszę sprzątać, przygotowywac obiadu, robić torta a później siedzieć kilka godzin i śmiać się z niezabawnych żartów ( jak o niezabawnych żartach mowa, to napisze Wam kiedyś o takim jednym, ten to jest królem sucharów xd) ale z drugiej szkoda... ;/
22 Lutego 2015 najgorsze z najlepszych urodzin ;)
P.S. Znajdę te świnie co mi świnie podłożyła ;)
P.S2 Przechodziliście świnkę? Jakie mieliście objawy?
Pytam się bo ja czuje naprawdę dobrze...
Bo u mnie chrumkanie prosiaczka a raczej niezłej świni!
Dziś imieniny Małgorzaty (teoretycznie są one co miesiąc), czyli moje, ale 22 lutego jest szczególny ponieważ dziś się urodziłam. Zawsze robię imprezkę dla rodziny i pysznego, cudownego, najlepszego torta, jednak w tym roku skończę na herbacie i rosole. Dlaczego? Ponieważ zaatakowała mnie jedna wielka wstrętna (zwana potocznie) świnka czyli nadgmine zapalenie przyusznic. Podobno przechodzi się ja w latach 5-15, czyli się jak cholera załapałam. Ja tam w to nie wierze jednak moja matunia od wczoraj jęczy że polowa twarzy/szyi mi spuchła, ale ja się czuje jak najbardziej ok, no dobra boli mnie gardło jak cholera i czuje się jak wyjęta spod ciężkiego tira ale jest w porządku (jak nic nie muszę robić). Rodzina dowiedziała się o podejrzeniach (poczta pantoflowa) i przerażona stwierdziła że nie warto ryzykować zarażenia tak więc z jednej strony się ciesze bo nie muszę sprzątać, przygotowywac obiadu, robić torta a później siedzieć kilka godzin i śmiać się z niezabawnych żartów ( jak o niezabawnych żartach mowa, to napisze Wam kiedyś o takim jednym, ten to jest królem sucharów xd) ale z drugiej szkoda... ;/
22 Lutego 2015 najgorsze z najlepszych urodzin ;)
P.S. Znajdę te świnie co mi świnie podłożyła ;)
P.S2 Przechodziliście świnkę? Jakie mieliście objawy?
Pytam się bo ja czuje naprawdę dobrze...
niedziela, 15 lutego 2015
I niech mi powie ktoś, coś o dzisiejszej młodzieży...
Poniżej znajduje Się Film zrealizowany przez Młodych Ludzi. Jestem pełna podziwu dla Ich pomysłowości i zaangażowanie. Pochwały należą Się Też nauczycielom i dyrektorce.
Niezłe kino Akcji w Pięć Minut;)
Zapraszam na seans ;D
poniedziałek, 21 lipca 2014
Zakazane - Prolog(zapowiedź)+ Info
Jednak nie dałam rady odzyskać
pierwszego rozdziału Trucizny a było go dużo o wiele więcej niż zawsze:( Trochę
dużo tych opowiadań się zrobiło. Więc tak...
(Info)
1. Milion dalej się
ciągnie. Na blogu jest 13 rozdział ( dziś dodała) a ja mam jeszcze dwa w
zapasie. To opowiadanie postaram się mocno nadgonić i zacząć wstawiac
regularnie rozdziały od września. Nie Bedę miała głowy do pisania a na bloga
muszę coś wstawiać:) I to będzie najlepsze rozwiązanie.
2. Nuda pisze się na
bieżąco. Tak, więc tutaj się nic nie zmienia. Będzie dodawana jak napiszę.
Kiedy? Nie wiem.
3. Trucizna będzie to (mam
nadziej) krótkie opowiadanko i chce je szybko zakończyć;)
4. Zaniedbane aspekty
bloga postaram się odświeżyć :)
5. Dziś daje prolog a
zarazem zapowiedź opowiadania, które ruszy od września. Nie będzie to
opowiadanie SM ani autorskie. Historia mocno nawiązuje do Harrego Pottera.
Paring Hermiona Grenger i Draco Malfoy (tzw. Dramione). Lubię takie opowiadania
i zawsze chciałam coś w tym stylu napisać. Mam nadzieje, że Wam się spodoba i
będziecie czytać oraz komentować.
Tak więc do zobaczenia
po moim powrocie do świata żywych (do zasięgu). :D
Prolog
Promienie słońca padły na twarz brązowowłosej budząc ją z snu. Leżała naga w białej pościeli. Obok niej spał przystojny mężczyzna. Wstała, zebrała swoje ubrania i weszła do łazienki. Popatrzyła na siebie. Włosy spływały miękkimi falami do ramion. Kaszmirowe usta były spuchnięte od namiętnych pocałunków. Miała delikatnie rozmazany makijaż, ale nadawało to jej seksownego wygładu.
sobota, 10 maja 2014
Ładowarka wyzwala emocje ;)
Jak ja kocham mojego staruszka! Choć różnie między nami było
a nasze stosunki są dosyć chłodne to dzisiaj go aż ucałowałam w policzek!
Byłam załamana... Laptop pada, ładowarka zepsuta ( nie ładuje)...
Co ja zrobię? Jak wstawie rozdział? Jak będę pisała rozdziały? Mój świat legł w
gruzach! I oto przybywa król (jako rycerz) i ratuje moje życie. Zostaje bohaterem
-i przez jakiś tydzień nie będzie domowych kłótni ;)
Świat jest piękny!
Kocham wszystkich!
A Was moje kochane, cudowne, drogie czytelniczki najbardziej!
Buziaczki (od szczęśliwej Gigi)
piątek, 9 maja 2014
Eurowizja i hipokryzja :/
Wczoraj był drugi półfinał Eurowizji. Oglądałam całość i
czasami prawie zasypiałam. Były świetne występy np. Grecji. Piosenka była energiczna
i wpadała w ucho, ale przeważnie to nudy!
Ale ja bym chciała trochę o Cleo i Donatanie...
Mi się ta piosenka podoba. Nie za ,,ambitny’’ ;) tekst ale
za melodie i fajny pomysł. Występ Cleo też był udany nic dziwnego, że przeszliśmy
do finału i może coś się w końcu ruszy i zdobędziemy, chociaż miejsce w
pierwszej piątce.
Jednak to, co piszą niektóre zagraniczne portale internetowe
jest hipokryzją.
Świat opiera się na cyckach, seksie itp. Jednak, kiedy
pojawia się ten motyw na Eurowizji i jeszcze do tego przechodzi do finału jest
wielkie oburzenie. A kobieta z brodą (nic do niej nie mam uważam nawet, że jest
ładna) jest ok, bo to jest nauka tolerancji. To, co wszyscy znają wywołuje wielkie
oburzenie i szok, ale to, co większość ludzi uważa za dziwne niema prawa wywoływać
oburzenia i negatywnych emocji, ponieważ to jest brak... tolerancji. Kurczę
skoro mamy wykrzesać z siebie tolerancje dla kobiety z brodą to wykrzesajmy z
siebie tolerancje dla biuściastych,
seksownych kobiet (a nie przepraszam jak to było napisane frywolnych tancerek
erotycznych walczących dla POLSKI)
HIPOKRYZJA
poniedziałek, 31 marca 2014
NFZ-Mam nadzieje, że krew się nam nie zagotuje.
Coś bardziej
przyziemnego ;)
A skąd ten temat?
Dzisiaj o siódmej rano byłam po numerek do lekarza w sprawie wyników( spokojnie
nic poważnego ;) ) Nie dość, że trzeba było poczekać ale w końcu należy mi się
to! Płacone są za mnie składki i te inne pierdoły a za każdą głupotę nie będę płaciła.
To potem jeszcze godzinka, bo ci się ktoś wepchnął i jeszcze lekarka się
spóźniła, cały dzień z głowy.
Co sadzicie o naszej
służbie zdrowia?
Czekacie na leczenie
refundowane czy wolicie iść prywatnie?
Ja osobiście wole
lekarzy prywatnych może i trzeba im zapłacić, ale przy najmniej się nie czeka,
są mili i uprzejmi.
Jakie macie
doświadczenia?
A może czekając w
kolejce sobie ktoś tu zajrzy?
Piszcie w komentarzach
;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




